Czy ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej może pomóc lotokotowi?
Potrzeba ochrony gatunków i lokalnych ekosystemów nigdy nie była tak pilna jak dziś! Działania ochronne są prowadzone na całym świecie, jednak koncentrują się głównie na gatunkach charyzmatycznych i popularnych. Niestety, gatunki mniej „charyzmatyczne i urocze” nie otrzymują tyle samo uwagi. Niektóre z nich doświadczają jednak równie poważnych spadków liczebności jak gatunki, na które przeznacza się znacznie więcej środków. Jak na pewno wiecie, nie istnieje jedno uniwersalne podejście do ochrony przyrody. Jest jednak coś, co łączy skuteczne działania ochronne – zaangażowanie lokalnych społeczności. Tylko dzięki ich aktywnemu udziałowi możemy myśleć o długofalowym sukcesie działań na rzecz ochrony przyrody. I tu na scenę wkracza ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej!
Czym ona jest? Ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej (CBET – community-based ecotourism) jest zrównoważoną formą turystyki, ponieważ angażuje lokalną społeczność w działaniach ekoturystycznych. Jaki jest cel tego typu ekoturystyki? Przede wszystkim zastąpienie szkodliwych dla środowiska źródeł utrzymania (np. wyrębu lasów, wydobycia surowców czy polowań na dzikie zwierzęta) właśnie zrównoważoną ekoturystyką. Jeśli mieszkańcy mogą czerpać z niej „zielony” dochód, mogą zacząć bardziej doceniać lokalne środowisko i być bardziej skłonni do jego ochrony. W ten sposób ekoturystyka może jednocześnie wspierać ochronę przyrody i poprawiać sytuację ekonomiczną lokalnych społeczności.
Dlaczego więc “CBET”?
Lotokot filipiński (Cynocephalus volans), lokalnie znany jako „kagwang”, występuje wyłącznie na Filipinach. Choć może to brzmieć jak coś, z czego każdy Filipińczyk powinien być dumny, w rzeczywistości ludzie często pozostają wobec lotokotów obojętni. Lokalni mieszkańcy nie przypisują im szczególnej wartości. Co gorsza… dowiedzieliśmy się, że lotokoty są zabijane dla mięsa lub po prostu dlatego, że niektórzy mieszkańcy uważają je za brzydkie albo kojarzą je z pechem. A przecież naukowcy wciąż wiedzą bardzo niewiele o tym tajemniczym, nocnym zwierzęciu. Co więcej, mimo że gatunek jest obecnie sklasyfikowany jako „najmniejszej troski”, sami mieszkańcy zauważają spadek liczebności lotokotów.
Zaczęliśmy więc zastanawiać się: jak możemy wzbudzić w lokalnych społecznościach większe zainteresowanie i szacunek dla lotokotów? Być może poprzez uświadomienie ludziom, że żywy lotokot jest w rzeczywistości znacznie bardziej wartościowy niż martwy lub ten na talerzu. I właśnie tutaj pojawia się ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej. W idealnym scenariuszu stworzy ona nowe miejsca pracy dla lokalnych mieszkańców. W połączeniu z działaniami edukacyjnymi może to sprawić, że ludzie bardziej zainteresują się tym gatunkiem i jego naturalnym środowiskiem. Jest to szczególnie istotne na odległych i ubogich obszarach, gdzie ochrona przyrody często schodzi na dalszy plan w obliczu konieczności zapewnienia rodzinie jedzenia.
Co chcieliśmy sprawdzić?
Zdecydowaliśmy się pojechać do Anda – południowo-wschodniego krańca wyspy Bohol. Dlaczego tam? Ekoturystyka może być mieczem obosiecznym, dlatego przed rozpoczęciem działań należy dokładnie ocenić jej potencjał. Jeśli zostanie niewłaściwie wdrożona, ekoturystyka może w rzeczywistości zaszkodzić zarówno dzikiej przyrodzie, jak i lokalnym społecznościom. Dlatego oceniliśmy potencjał lotokota jako gatunku flagowego dla ekoturystyki opartej na społeczności lokalnej, wykorzystując podejście angażujące różne grupy zainteresowanych. Do badania wybraliśmy trzy gminy: Anda, Bilar oraz Ormoc City.
Co ważne, lotokoty filipińskie występują naturalnie na tych obszarach. Dodatkowo funkcjonują tam już różne formy turystyki, a lokalne społeczności borykają się z problemami finansowymi. Przeprowadziliśmy częściowo ustrukturyzowane wywiady z 270 mieszkańcami oraz 15 pogłębionych wywiadów z przedstawicielami jednostek samorządu lokalnego (LGU) we wszystkich trzech lokalizacjach. Przeprowadziliśmy również ankietę internetową wśród ponad 340 potencjalnych turystów z Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. Celowo zastosowaliśmy podejście angażujące kilka stron, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że każda z tych grup odgrywa istotną rolę w powodzeniu inicjatywy.
Otrzymaliśmy bardzo ciekawe wyniki!
Lokalni mieszkańcy uważają, że lotokoty filipińskie mogą stać się gatunkiem flagowym. Ich zdaniem lotokot jest wyjątkowy, szczególnie ze względu na swoją niezwykłą umiejętność szybowania. W ich opinii właśnie to może przyciągnąć potencjalnych turystów. Respondenci uważali również, że ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej może ograniczyć polowania na lotokoty i stworzyć nowe możliwości zatrudnienia w ich społecznościach. Z drugiej strony przedstawiciele samorządów mieli odmienne opinie w zależności od lokalizacji. Różnili się przede wszystkim w kwestii tego, czy lotokoty powinny być wykorzystywane w turystyce. W odmienny sposób oceniali też możliwości swoich społeczności oraz poziom wsparcia, który mogliby zapewnić dla tej inicjatywy.
Tymczasem ankieta internetowa wśród potencjalnych turystów przyniosła kolejne interesujące informacje. Odkryliśmy, że choć większość respondentów nie znała wcześniej lotokota, mimo wszystko chce zobaczyć to zwierzę w jego naturalnym środowisku. Co więcej, około 64% turystów zadeklarowało, że wzięłoby udział w takiej inicjatywie w ciągu najbliższych pięciu lat. Turyści jasno wskazali również, że preferują pakiety „all- inclusive” obejmujące wyżywienie, zakwaterowanie i lokalny transport. Dzięki wykorzystaniu metod badań rynku udało nam się również określić optymalną cenę oferty oraz oszacować jej potencjalne przychody!
Anda ma największy potencjał dla CBET
Przeanalizowaliśmy trzy lokalizacje, łącząc perspektywy turystów, mieszkańców i władz lokalnych. A zwycięzcą jest… Anda! Większość turystów (45%) wybrała Andę ze względu na jej przepiękne plaże z białym piaskiem. Przedstawiciele władz lokalnych nie mieli również wątpliwości, że ich społeczność posiada wszystko, czego potrzebuje, aby samodzielnie zarządzać CBET – szczególnie w zakresie zgranej społeczności i wcześniejszych szkoleń.
Udało nam się również opracować model funkcjonowania oferty ekoturystyczej, który może sprawdzić się w Andzie. Model powstał na podstawie różnych perspektyw zebranych od mieszkańców, przedstawicieli władz oraz turystów. Uwzględnia podstawowe elementy niezbędne do tego, aby inicjatywa była efektywna i zrównoważona w długiej perspektywie: sposób zarządzania, podział przychodów, ofertę oraz usługi świadczone przez lokalnych mieszkańców.
Ekoturystyka oparta na społeczności lokalnej – nasze kolejne kroki
Obecnie wprowadzamy w życie zaproponowaną przez nas inicjatywę ekoturystyczną. Zanim jednak wdrożymy ją w pełni w Andzie, pilotażowo realizujemy ją we wiosce Subayon w gminie Bilar. Subayon zajęło drugie miejsce pod względem potencjału do wdrożenia CBET. Rozpoczęliśmy już rozmowy z lokalnymi władzami i wspólnie opracowujemy ramy funkcjonowania inicjatywy. Co więcej, rozpoczęliśmy już szkolenie lokalnych przewodników. Trwają również prace nad strategią marketingową… zostało już tylko kilka kroków!
Czy zatem „lotokoty mogą same napędzać ochronę swojego gatunku”? Nasze wyniki sugerują, że tak, mogą! Ale sam potencjał nie wystarczy. Potrzebne będą dalsze zaangażowanie lokalnej społeczności, wyraźne wsparcie ze strony władz lokalnych oraz przychody od turystów, które pozwolą utrzymać całą inicjatywę w długiej perspektywie.
Dołączcie do nas już wkrótce, aby wspólnie odkrywać fascynujące życie lotokota filipińskiego!
Autor: Krystal Nudalo (Fundacja Kahibalo)
Zdjęcia: Krystal Nudalo, Marcin Baraniecki







